czwartek, 13 lutego 2014

Prolog

Ciemność. Lubił pobyć sobie sam w ciemności, pomagało mu to w myśleniu. A młody Malfoy obmyślał właśnie plan. Czekał go w końcu długi rok nauki, jeden z wielu, które będzie musiał przejść. Pokój oświetlony był jedynie promieniem księżyca, mimo to chłopiec widział wszystko wyraźnie. Jego uwadze nie umknął cichy szelest- to sowa jego starszego brata wleciała przez uchylone okno z nocnych łowów, by przespać resztę nocy w swojej klatce. Podszedł do niej i zamknął drzwiczki. Sowa zahukała cicho i włożyła głowę pod skrzydło. Malfoy pogłaskał jej piórka- własnej sowy jeszcze nie miał. Ojciec miał mu kupić za rok.
- Też nie możesz spać?- zapytał cichy głos po jego prawej stronie. Chłopiec odwrócił się gwałtownie. Michael Malfoy, jego starszy o dwa lata brat, siedział na łóżku i mu się przyglądał.
A on nie lubił tego spojrzenia. Jasnoniebieskie oczy brata były zawsze chłodne i pozbawione emocji. Michael był opanowany i cyniczny, a każdy jego ruch dokładnie przemyślany. Davida nie. Wolał szybkie akcje, szalone przygody, dynamiczność. Tych trzech rzeczy brakowało mu najbardziej przez jedenaście lat jego monotonnego życia w Malfoy Manor. Ale to się zmieni, już pojutrze, w końcu jedzie do Hogwartu.
- To przez ten księżyc.- Michael wreszcie przeniósł wzrok z brata na okno.- Jest pełnia.
Jest pełnia, ta, czego to on nie powie, pomyślał z irytacją David. Jakby tego nie było widać...
- Cieszysz się, że jedziesz do Hogwartu?- zimne oczy brata znów spoczęły na chłopcu.
- Tak.
- Mam nadzieję, że nie przyniesiesz mi wstydu.
- Nie. Nie przyniosę.- David wiedział, że najprawdopodobniej skłamał. Nie miał zamiaru uczęszczać do szkoły magii tylko po to, by się uczyć, jak robił to jego ambitny brat. Chciał przeżyć przygodę swego życia. Czekał na to, odkąd skończył cztery lata.
- Davidzie.- nieprzeniknione oczy Michaela błysnęły w mroku.
- Tak?
- Idź spać. A przed tym zasłoń okno.
Chłopiec nie miał zamiaru się sprzeciwiać. Wykonywał polecenia brata i rodziców, odkąd pamiętał. Zaciągnął ciężkie zasłony, podszedł do swojego łóżka i wlazł pod zimną już kołdrę.
Bardzo szybko zasnął. Nie miał żadnych snów.

10 komentarzy:

  1. Wow!! Mega!!!! Świetnie piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ją uwielbiają po jednym rozdziale, jak to możliwe...? :)
    /Martina

    OdpowiedzUsuń
  3. No jasne...
    Wiesz, że możesz teeż komentować z tego konta, bo to konto zspołu, tylko się musisz podpisywać
    /Martina

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Weź ogarnij się raz, a porządnie :P Ducy zrobię może za jakiś miesiąc :P

      Usuń
    2. Idź spać >.< ale wcześniej zasłoń okno! :P xD

      Usuń